Uwierz. Blog sprzedaje, ale nie wszystko i nie w każdej branży
Pakulski blog paq z PiO

Opublikowano: 2017-08-29 przez: Adrian Pakulski

Uwierz. Blog sprzedaje, ale nie wszystko i nie w każdej branży

Linkbuilding

Uruchomiłeś swoją pierwszą stronę firmową, serwis albo mały e-commerce i od razu zabierasz się za bloga? 100% wysiłku włóż w te kanały, które zrobią przede wszystkim sprzedaż i poprawną rentowność projektu. Content będziesz produkował za kilka miesięcy albo lat, kiedy wszystko dookoła będzie już zagospodarowane. Ta uwaga dotyczy przede wszystkim branż, które sprzedają proste i łatwo porównywalne produkty. W tym handlu.

Uwaga!

Jeśli prowadzisz SaaS, jesteś usługodawcą albo prowadzisz sklep internetowy, który buduje swoją przewagę konkurencyjną przynajmniej 1 mocnym argumentem, to ten wpis nie jest dla Ciebie. Uwagi w tym materiale dotyczą m.in. handlu z niską barierą wejścia (np. sprzedaż drobnej elektroniki, gadżetów, etui), producentów mało wdzięcznych produktów (np. chłodni, wybranych produktów B2B) i firm usługowych z prostą, łatwo porównywalną ofertą.

Pozycjonowanie treści bloga, czy kategorii i produktów?

Konsultuję w tej chwili strategię sklepu internetowego, który sprzedaje gadżety z własnym nadrukiem. Tak, taki, jakich pełno online. Długopisy z grawerem, pocztówki ze zdjęciem. Generalnie dużo tego, ale bez większej innowacji. Projekt jest w fazie beta, a sam Klient przyszedł do mnie z Redseocopy, które jest w trakcie przebudowy i prosił o przygotowanie artykułów contentowych.

Wytyczne były jasne. Materiały mają być obszerne. Średnio do dwóch stron A4 (6 tys. znaków), a content ma zbudować długi ogon w ramach kampanii SEO. Spoko.

Napisałem:

„Te 6000 znaków to absolutny mus? Pytam, bo mam wątpliwość, czy tekst o kapciach, kubkach z logo itd. może mieć merytoryczną zawartość na 6 tys. znaków. Ja raczej widziałbym to tak: „5 pomysłów na prezent na 18 urodziny. Kliknij i sprawdź propozycje naszej redakcji” albo „Prezent dla szefa? Proszę bardzo. Oto nasza TOP lista”.

Klient odpowiedział, że jest zdecydowany, ale prosi jeszcze o kilka wskazówek, bo docelowo chce zlecać tego bardzo dużo. Jako, że im dalej w rozmowie, tym więcej wątpliwości, odpisałem w skrócie:

„Moim zdaniem tego typu publikacje na blogu, nawet jeśli będą atrakcyjnie sformatowane, będą słabo konwertowały na sprzedaż. Porusza się Pan w dość specyficznej branży i IMO są to na tyle proste produkty, że 90% wszystkich zakupów i tak będzie pochodziła z krótkich fraz exact match’owych typu – długopis z logo.

Tworzenie treści w tym segmencie to ciśnięcie na siłę. Produkt jest prosty, nie wymaga objaśnienia, a napisanie pięćdziesiątego postu na temat wyboru długopisu z logo wydaje mi się bezcelowe. W tej chwili zaczynam też wątpić, czy artykuł o tytule „Prezent dla szefa? Proszę bardzo. Oto nasza TOP lista” mógłby przynieść dużą sprzedaż, bo prawdopodobnie nie trafimy w tę konkretną potrzebę konsumenta. Mogę przypuszczać, że pracownik dostępu do logo firmy w .psd, .pdf miał i tak nie będzie, więc pewnie zdecyduje się na pierwszy lepszy standaryzowany produkt. Portfel, organizer na biurko albo ramkę na zdjęcie.

Proces zakupowy tego typu produktów jest nad wyraz prosty – „kubek z logo” w Google, wejście w kategorię produktów i oglądanie zdjęć. Kolor, połysk, mat, grawer i cena. 15 sekund i albo długopisy lecą do koszyka, albo sesja jest porzucana na rzecz kolejnego sklepu, który już czeka w nowej zakładce.”

Pomijam już w tym miejscu fakt, że artykuł o tytule „5 pomysłów na prezent na 18 urodziny. Kliknij i sprawdź propozycje naszej redakcji” i adekwatnej treści, wywoła potrzebę zakupową, ale jej nie wypełni, ponieważ tego typu wpis wywoła co prawa potrzebę konsumpcyjną, ale jej zaspokojenie skończy się na ogół i tak w innym sklepie (chyba, że produkt sprawia wrażenie naprawdę wyjątkowego, co w przypadku produktów z nadrukiem wydaje mi się mało prawdopodobne). Bo jeśli produkt jest porównywalny, klient wpisze odpowiednią frazę do wyszukiwarki w nowej karcie, porówna je i kupi tam, gdzie będzie najtaniej, albo jego doświadczenia związane ze stroną będą najlepsze (np. strona będzie miała wykręcony do maksimum proces zakupowy, a przeklikanie kreatora produktu razem z uploadem obrazka na serwer, będzie przyjemnością).

Strategia w skrócie

Cały budżet poświęciłbym na linkbuilding krótkich fraz, bo ile w wielu branżach im krótszy keyword, tym niższa konwersja, o tyle kilka wariantów długopisów z logo wypełniają absolutnie każdą potrzebę klienta.

Nie mówię, żeby bloga w ogóle nie budować, ale $ ładowałbym najpierw w segmenty, na jakich zarobię najwięcej, a dopiero potem ruszał z blogiem. Czyt. = pozycjonowanie kategorii, a przy mniejszych nakładach na kampanię – głównie produktów.

Podobne problemy w kontekście budowy treści ma sektor drukarski, która chce prowadzić działania SEO-content marketingowe na „Jaki kalendarz na biurko z logo?”, ale taki content nic nie wnosi, a po drugie – w sieci jest go w setkach, jeśli nie tysiącach i wszystkie traktują o tym samym. Z problemem rosnących oczekiwań musi zmierzyć się też branża meblarska, gdzie artykuły na temat doboru fotela do pokoju na 3 tys. znaków, przestają wystarczać. Dlaczego? Bo konsument, klient, użytkownik ma pod ręką w TOP 10 mnóstwo mięsistej treści niezależnych blogerów, np. tych, którzy siedzą na Blogspocie i mają swoje autorskie, wysokiej jakości zdjęcia (a nie stock, jakim ze względu na brak czasu pewnie posłużyłaby się firma). Tego typu treściom zagraża też wideo na YouTube.

Tym postem chciałem cię uwrażliwić, że zanim zaczniesz wydawać $ na poprowadzenie kampanii SEO, ułóż strategię.

Zastanów się w jaki sposób może przebiegać ścieżka zakupowa i nie wydawaj pieniędzy tam, gdzie nie musisz.

Blog to dobry pomysł, ale nie każda firma musi go mieć.

 

Adrian Pakulski

Specjalista SEO z 8-letnim doświadczeniem rynkowym, a od 2012 r. właściciel agencji paq-studio, linkbuilder i analityk SEO. Odpowiedzialny za opiekę merytoryczną małych, średnich i dużych marek w wyszukiwarce Google. Absolwent Politechniki Koszalińskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na kierunku Marketing Internetowy.

Sprawdź najpopularniejsze wpisy

DuckDuckGo sromotnie przegrało z Google. Sny o internecie wolnym od szpiegowskich praktyk to zwykła mrzonka
Nie, artykuł na 3 tys. znaków z linkiem rel=”nofollow” nie jest Content Marketingiem. SEO a CM to dwa różne światy
Pismo z DENIC a propos wygasającej domeny. Jak porzucić domenę .de bez zapłaty?

 

Napisz komentarz

Prostudio

Paq-Studio to wiodąca agencja SEO na polskim rynku. Firma może pochwalić się 5 latami doświadczeń w zakresie pozycjonowania, audytów SEO i konsultacji nowych projektów.

Zleć pozycjonowanie strony

Wspieramy mikro, małe i duże marki.

© Copyrights 2017 PAQ Studio