Yandex.Metrica
Zamknij

Jakiego artykułu szukasz?

„Czy chodziło Ci o:…?”, „Wyświetlam wyniki dla…”

Adrian Pakulski
23 sierpnia 2019
Adrian Pakulski
AdrianPakulski

„Czy chodziło Ci o:…?”, „Wyświetlam wyniki dla…”

0
CZYTAJ TRANSKRYPCJĘ

Jesteś właścicielem marki lub produktu, na zapytanie którego wyszukiwarka zwraca informację: „Czy chodziło Ci o…?” i sugeruje w ten sposób przekierowanie użytkownika na zapytanie, dotyczące konkurencji? Jest sposób, aby poradzić sobie z tym problemem i dziś powiem Ci jaki. Ale zanim – upewnij się, że subskrybujesz kanał i masz włączone powiadomienia o nowych materiałach. Tymczasem, zaczynamy.

Zanim przejdę do rozwiązania – przyjrzyjmy się pokrótce problemowi. Załóżmy, że wpadłeś na pomysł, że zbudujesz nowy sklep internetowy o nazwie marki „Casturama”. Nazwa wiadomego pochodzenia – zamieniliśmy O na U, ale uwierzcie – jest mnóstwo sklepów internetowych, marek i firm, które borykają się z tego typu problemem. To efekt braku jakiegokolwiek rozpoznania rynkowego, bo nie ma co ukrywać – nazwa marki powinna być na tyle unikatowa, aby była semantycznie jak najdalej położona od bezpośredniego i pośredniego konkurenta. Bo o ile nasza Casturama może i równie dobrze sprzedawać wyłącznie kostkę brukową, to w SERP’ach – konkurentem w kontekście dopasowania frazy będzie znana wszystkim Castorama.

I teraz – kiedy wpiszę do wyszukiwarki frazę Casturama, to SERP będzie zwracał mi komunikat: „Czy chodziło Ci o Castorama?”. Jako, że nasza marka jest młoda, to nie każdy użytkownik może być na tyle świadomy, że Casturama i Castorama to dwa różne brandy. I istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że jeśli użytkownik zdecyduje się kliknąć na komunikat i przejść do Castoramy, kupi w niej kostkę brukową, jaką kupić miał w naszym sklepie. Czyli powiedzmy, my „wygrzaliśmy” leada w social mediach, zapłaciliśmy za ruch, a ostatecznie – wykorzysta go konkurencja.

Co z tym zrobić? Pomijam fakt, że kiedy przyjdzie Ci kiedykolwiek uruchomić nowy projekt, powinieneś zrobić przynajmniej podstawowy research (nie mówiąc o badaniach), żeby zorientować się, w jakiej przestrzeni będziesz się obracał. Wklepanie frazy do Google, sprawdzenie zastrzeżenia znaku towarowego w TMview i eSearch plus (Urzędu Unii Euripejskiej ds. Własności Intelektualnej) to absolutny must have. Złym pomysłem będzie też posługiwanie się nazwami, które zastrzeżone nie są, ale wskazują np. na krainę geograficzną i dzieła z popkultury. I tak np. Syberia to nie tylko kraina geograficzna Rosji, ale i popularna niegdyś gra komputerowa. Wobec czego – wystartowanie z marką, która będzie nazywała się Syberia i będzie sklepem internetowym z czapkami na zimę oznacza nieuczciwą walkę w wynikach organicznych z serwisami gamingowymi, Wikipedią i dziennikami filmowymi (bo Syberia to też produkcja filmowa z 2018 r.).

Ale – wracając do meritum. Jak nakłonić, przekonać algorytm do tego, aby nie sugerował „Czy chodziło Ci o…?” z przekierowaniem do frazy, wskazującej na konkurencję? Algorytm odpowiadający za tę mechanikę jest złożony i bazuje na kilku pomniejszych – w tym na odległości Levenshtein’a, łańcuchach Markowa, ale nie będę się nad tym rozwodził – to w kontekście naszego problemu, bez większego znaczenia.

Żeby była jasność – to, że algorytm sugeruje Castorama, zamiast wyświetlić wyniki dla Casturamy to wypadkowa dwóch okoliczności:

  1. Niewystarczająco kompletnej, obszernej, atrakcyjnej i trafnej treści w odpowiedzi na zapytanie Casturama
  2. Niewystarczającej liczby zapytań do wyszukiwarki dla frazy Casturama

Wobec tego po pierwsze – należałoby wypełnić zapytanie dla frazy Casturama o treści. Czyli jeśli twój sklep dopiero wystartował, to wypadałoby, abyś np. dodał swój sklep do tzw. NAP’ów, czyli katalogów firmowych, portali społecznościowych, jakie mógłbyś wypełnić w zawartość frazy Casturama. Słowem – wyszukiwarka musi mieć co wyświetlić pod tym zapytaniem „Casturama”. I im bardziej atrakcyjnej, kompletne, zdywersyfikowane wyniki dla użytkownika, tym wyższe prawdopodobieństwo, że algorytm wydzieli zapytanie Casturama do osobnego segmentu i nie będzie sugerowało Castoramy, ponieważ liczba danych jakie wyszukiwarka może zwrócić przy zapytaniu „Casturama” będzie już na tyle obszerna, żeby wypełnić przynajmniej TOP 10 – TOP 20 trafną zawartością, odpowiadającą Casturamie. Dobrym pomysłem może być np. założenie fanpage’a, kanału na YouTube o nazwie „Casturama”, które w zasadzie natychmiast trafiają do wyników organicznych.

A teraz czas zabrać się za liczę zapytań, bo sam fakt – zasilenia indeksu wyszukiwarki w treści to zbyt mało. Dobrym pomysłem będzie „atakowanie” wyszukiwarki w zapytania proste i złożone związane z Casturamą. Zarejestruj kilka kont w popularnych serwisach do monitorowania pozycji i zleć śledzenie pozycji dla fraz np.: „Casturama”, „Casturama kostka brukowa”, „Casturama sklep z kostką”, „Casturama cena kostki brukowej”, „Casturama.pl” itd. W ten sposób w sztuczny sposób wygenerujesz lub właściwie – wzmożesz potrzebę wygenerowania dedykowanego wyniku wyszukiwania dla fraz związanych z Casturamą. I zasada jest taka, że im więcej zapytań do wyszukiwarki na frazę „Casturama”, tym szybciej udowodnisz wyszukiwarce, że nie masz na myśli Castoramy, tylko Casturamę. Mógłbyś napisać też skrypt, który np. korzystałby ze zmiennego IP Neostrady i generował zapytania co kilka minut, klikając jednocześnie w te wyniki w organiku, jakie dotyczą wyłącznie Casturamy (omijając Castoramę), żeby zmanipulować CTR i współczynnik odrzuceń, i przyspieszyć ten proces, ale umówmy się – jeśli trafiłeś na ten artykuł, to dopiero zaczynasz i będzie to dla Ciebie zbyt skomplikowane.

Rzecz jasna – ten proces, o jakim mówię w materiale może też przebiegać w sposób organiczny, ale biorąc pod uwagę, że dysproporcje w popularności zapytań do wyszukiwarki, jakie dzielą Castoramę i Casturamę są tak duże, że gdybyś od tak, po prostu zostawił wydarzenia samym sobie, to proces ten może trwać równie dobrze kilka, kilkanaście miesięcy, a nawet rok lub dłużej.

Tymczasem dzięki za uwagę. Pozdrawiam, Paq.

Ocen ten artykuł

Ocen: „Czy chodziło Ci o:…?”, „Wyświetlam wyniki dla…”

Oceń
Ocena 4.8/5 na podstawie 4 ocen
Adrian Pakulski
Właściciel / specjalista SEO
Specjalista SEO z 8-letnim doświadczeniem rynkowym, a od 2012 r. właściciel agencji paq-studio, linkbuilder i analityk SEO. Odpowiedzialny za opiekę merytoryczną małych, średnich i dużych marek w wyszukiwarce Google. Absolwent Politechniki Koszalińskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na kierunku Marketing Internetowy.

Teksty które warto znać

12 listopada 2019
E-commerce jak zacząć?
Adrian Pakulski

E-commerce jak zacząć?

21 października 2019
Kluczowe momenty wideo w Google
Adrian Pakulski

Kluczowe momenty wideo w Google

Meta tagi – jak pisać?
Adrian Pakulski

Meta tagi – jak pisać?

25 września 2019
E-commerce to usługa a nie produkt
Adrian Pakulski

E-commerce to usługa a nie produkt

Wypis w WordPress
Adrian Pakulski

Wypis w WordPress

Certyfikat SSL a pozycjonowanie
Adrian Pakulski

Certyfikat SSL a pozycjonowanie

PAQ Studio na Facebooku