30 marca 2020
Adrian Pakulski

Produkty powiązane w Prestashop

a SEO

Optymalizacja SEO Porady SEO Pozycjonowanie e-commerce

Sekcja „produkty powiązane” w sklepach opartych na Prestashop może być wykorzystana w procesie linkowania wewnętrznego w sposób bardziej i mniej efektywny. Domyślna mechanika zaimplementowana w silniku nie jest zbyt szczęśliwa, dlatego dziś pogadamy o tym, co można z tym zrobić i dlaczego.

W tym materiale będę omawiał mechaniki silnika Prestashop, ale wnioski co do samej sekcji powiązanych produktów możecie adaptować w dowolnym e-commerce.

Zacznijmy od tego, jak w ogóle działa mechanika produktów powiązanych.

Domyślnie, jeśli inaczej nie przewidział tego autor skórki, szablonu, każdy produkt w Prestashop wyświetla tzw. sekcję related products – to zbiór produktów powiązanych z produktem na jakim znajduje się użytkownik. Ta sekcja to dobry sposób, aby dokręcać współczynniki cross-sellingu i up-sellingu – szczególnie, jeśli produkty osadzone w tej sekcji są możliwe do natychmiastowego dorzucenia do koszyka.

Rzecz w tym, że domyślny algorytm, jaki wyświetla produkty osadzone w tym segmencie jest przewidywalny i mało efektywny.

Żebyśmy mieli jasność – będziemy omawiali sobie tę mechanikę w kontekście SEO, a nie zaawansowanych algorytmów rekomendacji.

I teraz tak – domyślnie silnik Presty w tej sekcji zwraca 10 pierwszych produktów z ostatniej kategorii, do której przypisany jest produkt pierwotny (czytaj. podkategorii). Efekt jest taki, że jeśli użytkownik/bot trafi na produkt z 5, 6, nie mówiąc już np. o 30 strony paginacji, to ta sekcja w kółko wyświetla tą samą zawartość – te same linki wewnętrzne do tych samych produktów.

Funkcja wygląda tak:

$products = $category->getProducts((int)Context::getContext()->language->id, 1, ($nb ? $nb : 10));

Jeśli produktów jakimi zarządza Presta jest kilkaset, problem w zasadzie nie istnieje, ale jeśli produktów jest 5-10 tys., to poświęcenie czasu na wypracowanie własnej mechaniki może zasadniczo poprawić indeksowalność każdego z nich. Szczególnie jeśli – a co typowe – nowe produkty w sklepie trafiają najpierw na stronę główną sklepu, potem wiszą na niej przez kilka dni, a następnie spadają na ostatnią stronę paginacji kategorii, do której zostały przypisane przez moderatora.

Istnieje rzecz jasna sporo mechanik, strategii na skuteczne zarządzanie procesem crawlowania i indeksacji nowych oraz starych, archiwalnych produktów. Od zmian na stronie głównej, która ma największy wpływ na rozkład linkjuice’u między podstronami, po zmiany w samym sposobie wyglądu, ekspozycji treści w kategoriach, aż do wydaje się – najprostszych – czyli modyfikacji „polecanych produktów”.

W jednym ze sklepów opartych o e-commerce zmodyfikowaliśmy kod w taki sposób, aby sekcja „polecanych produktów” składała się nie z 10, a 30 produktów i nie 10 pierwszych z podkategorii, a 30 losowo wybranych.

Po wdrożeniu tej mechaniki liczba zaindeksowanych produktów wzrosła o 18 pkt. proc. w ciągu miesiąca od wdrożenia. Organicznie. Bez przeindeksowywania sklepu ręcznie.

Wiedza SEO
Ucz się podstaw SEO z naszego kanału na YouTube

18 pkt. proc. to dużo czy mało? Tych 18 pkt. proc. na tamten moment oznaczało dodanie do indeksu Google dodatkowych 700 produktów. I dużo i mało. Oczywiście – te liczby to tylko przykład, jakiego nie powinniście przypisywać swoim sklepom, bo to czy po zmianie sposobu doboru polecanych produktów – indeksacja wzrośnie, to wypadkowa tego, jak w ogóle wygląda u Was architektura informacji, jak dużo linków zewnętrznych prowadzi do kategorii lub pojedynczych produktów. W zasadzie – im gorzej zaplanowana struktura linkowania wewnętrznego w sklepie w ogóle – tym lepsze efekty z wprowadzenia takich zmian. Ale nawet jeśli macie w swoich sklepach wszystkie produkty w indeksie, to zmiana, dywersyfikacja proporcji między produktami, które są najchętniej odwiedzane przez crawlera Google może też pozytywnie wpłynąć na same pozycje, jakie zajmują w wynikach organicznych. Być może w Waszych sklepach też występuje ten problem? A może borykacie się z jeszcze większym wyzwaniem, jakim może być obsługa segmentu „polecanych produktów” przez JavaScript? Bo przecież wiele SaaS’owych rozwiązań, gotowych narzędzi układają zawartość „polecanych produktów” nie ze względu na kontekst SEO, a analitykę, dane o kliencie, czynniki behawioralne, ostatnie zakupy zrealizowane przez klienta i inne, i zawartość polecanych produktów często obsługiwana jest właśnie przez JavaScript. Ale jeśli JavaScript nie był optymalizowany w kontekście crawlingu botów, to nawet z pozoru banalny błąd w kodzie albo nie osadzanie zawartości w DOM mogą być powodami, dla których o crawlingu i poprawnym renderowaniu zawartości możecie zapomnieć. Recz jasna – to nie tak, że JS jest demonem i mielibyście rezygnować z bardziej zaawansowanych mechanizmów rekomendacji, ale jeśli macie wątpliwości co do implementacji zawartości w JS, zawsze możecie albo po prostu unikać JS tam, gdzie nie jest to konieczne lub zweryfikować, jak crawlowana jest Wasza strona, sklep np. w logach serwerowych. Możecie skorzystać z narzędzi dostępnych na Onely i popularnych dodatków do Chrome’a, w tym: View Rendered Source, Quick Javascript Switcher.

Mam nadzieję, że tym materiałem przybliżyłem Wam pokrótce, z jakimi z pozoru banalnymi mechanikami w kontekście SEO mierzą się właściciele e-commerce i jak rozumieć te podstawowe problemy zarządzania linkowaniem wewnętrznym i w konsekwencji – crawl budgetem w przypadku produktów. Jedna prosta zmiana może implikować szereg ważnych zmian rozumieniu procesu indeksacji.

5
Oceń artykuł
Zamknij

Ocen: Produkty powiązane w Prestashop

Oceń
Adrian Pakulski
Właściciel / specjalista SEO
Specjalista SEO z 8-letnim doświadczeniem rynkowym, a od 2012 r. właściciel agencji paq-studio, linkbuilder i analityk SEO. Odpowiedzialny za opiekę merytoryczną małych, średnich i dużych marek w wyszukiwarce Google. Absolwent Politechniki Koszalińskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na kierunku Marketing Internetowy.

Jakiego artykułu szukasz?

Zamknij