13 lipca 2020
Adrian Pakulski

Wyniki SEO to wypadkowa małych kroków

Porady SEO

Kto chce, szuka sposobu, kto nie chce – szuka powodu. I tak też jest w SEO. Nie pytaj, czy możesz pominąć 4., 11., 22. i 34. podpunkt audytu technicznego, bo akurat te wydają Ci się nieistotne, albo operacyjnie zbyt obciążające, albo co częste – mają według Ciebie zbyt niską kaloryczność w kontekście oddziaływania na pozycjonowanie w wynikach organicznych.

Gdybyś zadał mi pytanie, czy to, że w widoku mobilnym Twojej strony internetowej nagłówek H1 jest niewidoczny w widoku above the fold – tj. czy to zła praktyka, to odpowiedziałbym, że tak i wymaga korekty. Gdybyś drążył dalej i pytał mnie o priorytety, czyli jak dużą kaloryczność ma ten problem i czy jego rozwiązanie będzie miało wyraźne, jednoznaczne przełożenie na wyniki w SERP’ach, odpowiedziałbym, że ten pojedynczy problem – pewnie niewielką. Ale gdyby ta uwaga była włączona w audyt techniczny, a wskazówka wprowadzenia H1 do ekspozycji w widoku above the fold była 1 z 50 uwag onsite’owych, to mamy już zupełnie inny kontekst i wypadkowa rozwiązania 49 pomniejszych problemów razem z above the fold daje już inny wynik wypadkowy wszystkich pomniejszych rekomendacji.

Scenariusze zastępcze nie istnieją

W SEO nie ma zbyt wielu scenariuszy zastępczych. To nie jest tak, że jeśli uważasz, że jakieś zadanie trudne do przeprocesowania, a może być trudne do przeprocesowania, bo np. za Twoim projektem stoi zespół deweloperów saas’owych, to jest jakiś sposób, aby ominąć ten problem i wykonać inną operację w tym miejscu. Tyle, że podlinkowanie mapy .xml w stopce, albo zrobienie większych, bardziej profesjonalnych zdjęć produktowych nie są zadaniami, jakie wypełnią lukę po braku H1 w above the fold.

Przykład

Doskonałym przykładem na to, jak pojedyncze zadania w SEO wzajemnie oddziałują na siebie jest np. spójność architektury informacji.

Wyobraź sobie, że mamy kategorię w sklepie internetowym, która zawiera zbiór produktów ze spodniami męskimi.

I teraz załóżmy najbardziej podły scenariusz – mimo że ta kategoria ma sprzedawać spodnie męskie, to:

  1. URL tej kategorii ma format: /meskie, a nie /spodnie-meskie
  2. H1 tej kategorii ma nazwę „męskie”, a nie „spodnie męskie”
  3. Description tej kategorii jest puste
  4. Kategoria nie ma swojego opisu
  5. Title tej kategorii ma w zawartości „męskie – nazwasklepu.pl”
  6. W architekturze informacji linki prowadzące do tej kategorii mają fragmentaryczny anchor „męskie”

Każdy z tych problemów, gdyby powyjmować je z osobna, ma niską kaloryczność, bo rozwiązanie problemu numer 1, czyli modyfikacja URLa z /meskie na /spodnie-meskie, zachowując przy tym przekierowanie 301, w istocie niewiele wnosi w kontekście budowy zauważalnych wyników. Na tyle, że sklep jak nie sprzedawał do tej pory, tak nadal nie nabierze tempa i potencjału. Za przykład podałem modyfikację URL’a, ale w tym miejscu możesz wstawić dowolną ze wspomnianych przeze mnie uwag – każda z nich z osobna nie wnosi nic w szerszym kontekście, ale razem zmieniają w zasadzie wszystko. Bo zrealizowanie wszystkich 6 może być powodem, dzięki któremu z TOP40 w ciągu 1-2 miesięcy zrobi się TOP20.

Suma 1 + 1 w SEO to coś bliżej 4 niż 2.

5
Oceń artykuł
Zamknij

Ocen: Wyniki SEO to wypadkowa małych kroków

Oceń
Adrian Pakulski
Właściciel / specjalista SEO
Specjalista SEO z 8-letnim doświadczeniem rynkowym, a od 2012 r. właściciel agencji paq-studio, linkbuilder i analityk SEO. Odpowiedzialny za opiekę merytoryczną małych, średnich i dużych marek w wyszukiwarce Google. Absolwent Politechniki Koszalińskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na kierunku Marketing Internetowy.

Jakiego artykułu szukasz?

Zamknij