Yandex.Metrica
Zamknij
Menu Skontaktuj się
Adrian Pakulski
AdrianPakulski

Wyzwania SEO (i nie tylko) w branży motocyklowej

0
CZYTAJ TRANSKRYPCJĘ

Prowadzenie e-commerce w branży motocyklowej to spore wyzwanie, bo abyś mógł sprzedać klientowi koszyk złożony z przynajmniej 2-3 produktów (a nie jednego), potrzebujesz naprawdę dużych zasobów – potrzebujesz sklepu z 10.000, 20.0000, 40.000 produktów lub większego. Bo jeśli twoja baza będzie mniejsza, to szansa, że jeśli twój klient jest właścicielem Honda CRF 125 F wyprodukowanej na rynek USA i to w dodatku ten klient będzie szukał np. przedniej lewej owiewki w wersji malowania Red Deamon, to prawdopodobnie nie sprzedasz mu nic. Samych linek sprzęgła do wszystkich CRF’ek ze wszystkich lat produkcji będzie blisko 500. A co dopiero mowa o lewej przedniej owiewce baku w konkretnej wersji kolorystycznej.

I to realny problem, bo ręczne wypełnienie sklepu bez API (które w branży motocyklowej jest rzadkością) przy tak dużej segmentacji, rozpiętości asortymentowej zabierze ci sporo czasu. A gdybyś przy okazji chciał wyeliminować absolutnie wszystkie duplikaty, robi się jeszcze trudniej. Dlaczego? O tym opowiem wam w dzisiejszym materiale.

Decydującym kryterium zakupu w branży motocyklowej jest pojemność silnika, marka, model oraz rok produkcji maszyny i ewentualnie generacja oraz rynek na jaki pojazd był/jest sprzedawany. I teraz – zastanówmy się, w jaki sposób zgarnąć ruch z długiego ogona, np. pozycjonując się na frazę „tarcza hamulcowa Honda CRF 125”. Jest kilka opcji, ale żadna bez wad.

Zacznijmy od tego, że chcemy pod tą wcześniej wspomnianą przeze mnie frazą sprzedać nową tarczę hamulcową marki Acerbis o nazwie „P01”.

Zacznijmy od pierwszego pomysłu, jaki przychodzi do głowy moderatorowi. Tworzymy nową kategorię – a do niej „wrzucamy” wszystkie warianty tejże tarczy hamulcowej Acerbis P01, jako osobne produkty. I tak np. pierwszym produktem będzie tutaj: „Tarcza hamulcowa Honda CRF 125 F 2009 USA C1 Acerbis P01”. Konkretne zawężenie, prawda?

Tarcza hamulcowa Acerbis P01 jest dostępna pod 25 różnymi kodami produktów do tejże Hondy CRF 125, czyli formalnie rzecz biorąc – powinienem utworzyć 25 produktów i wszystkie z nich przypisać do tej kategorii, tak, aby konsument mógł dopasować ją do swojego motocykla. Dlaczego producent sprzedaje 1 tarczę hamulcową do Hondy CRF 125 pod 25 różnymi kodami produktów? Ponieważ każdy z nich odpowiada innej generacji (tj. rok produkcji), wersji produkcyjnej ze względy na rynek, itd. Bo ta omawiana przeze mnie np. Honda CRF 125 była produkowana na kilka różnych rynków, w tym na rynek europejski, azjatycki i amerykański – na każdym z nich miała delikatnie zmieniony sposób mocowania tejże tarczy. A jeśli tak, to liczba zmiennych jest naprawdę obszerna. Niby 1 tarcza hamulcowa, a formalnie – 25 jej odmian ze względu na różne kryteria.

Wydaje się, że pomysł wcale nie jest taki zły – rzecz tylko w tym, że taki scenariusz będzie implikował teraz jeden problem – jeśli zrobimy kopię 25 produktów, z których każdy będzie różnił się w opisie tylko wersją rynkową, powiedzmy tarcza do Honda CRF 125 na rynek USA z roku 2009 wersja C1 lub tarcza do Honda CRF 125 ale na rynek niemiecki z roku 2008 wersja C1, to jak zwrócicie uwagę – oba produkty różnią raptem dwa kryteria rok produkcji „2009 lub 2008” oraz „USA lub Europa”.

Nie znam żadnego copywritera, który wytrzyma zlecenie zredagowania unikalnych opisów 10 tarcz hamulcowych, z których każdy w 25 wariantach, bo razem to 250 tych samych produktów, które nie różnią się niczym poza np. średnicą lub mocowaniem.

Z drugiej strony jeśli pozostawimy 25 produktów, które dla robota w zasadzie są wiernymi kopiami siebie poza umówmy się – marginalnymi zmianami, to obciążamy w ten sposób domenę. Nie trudno wyobrazić sobie, że domena „dźwiga” na sobie duplikację wewnętrzną na poziomie 80-90% przy takiej strategii.

Ktoś mógłby teraz powiedzieć, że są dwa inne wyjścia:

  • Opcja pierwsza: wprowadzić te 24 kopie produktu pierwotnego w stan „noindex, follow” w meta tagu

Rzecz tylko w tym, że blokując dostęp do robota indeksującego do tych 24 kopii, pozbawiamy się długiego ogona, bo przecież jeśli 1 produkt, ten wzorcowy pasuje do rocznika 2009, to jego duplikat do rocznika 2010 utrzymywany pod meta tagiem „noindex, follow”, nie sprzeda tego produktu w organiku, bo jest niedostępny, zablokowany przed indeksacją.

  • Opcja druga: scalić wszystkie te warianty rocznikowe, modelowe, generacyjne, liftingowe do 1 karty produktu i pozwolić użytkownikowi, klientowi na wybór pasującej wersji do jego motocykla.

Ale to też nie jest rozwiązanie pozbawione wag, bo świadomość motocyklistów jest na tyle duża, że do sklepu zaczną napływać pytania – „Jak to możliwe, że tarcza hamulcowa Acerbis P01 w Państwa sklepie pasuje zarówno do wersji europejskiej, jak i amerykańskiej, skoro wiem, że przecież Honda stosowała tam dwa różne mocowania?”.

Wiecie – w procesie zakupowym czym innym jest, kiedy użytkownik widzi łudząco podobne do siebie tarcze hamulcowe, jako osobne produkty w sklepie, a czym innym kiedy wszystkie kombinacje „zepniemy” w 1 kartę produktu, sugerując, że ta sama tarcza hamulcowa pasuje do Hondy CRF 125 ze wszystkich rynków i generacji.

A – wspomniałem o tym, że tych 25 wariantów tylko do 1 pojemności, 1 modelu mogą różnić się też cenami.

Najlepszym rozwiązaniem tego problemu byłoby: rozdzielenie każdej wariacji tarczy jako osobny produkt i równoległe – powierzenie copywriterowi zlecenia zredagowania unikalnych opisów dla każdej. Tyle tylko, że już po 25. opisie tej samej tarczy – copywriter szybciej zwymiotuje na klawiaturę niż zepnie zlecenie w terminie.

I na koniec – jak myślicie, czy czas i pieniądze poświęcone do zapełnienia tej tylko 1 kategorii, 1 segmentu – kiedykolwiek się zwrócą? W końcu przy takiej fragmentacji produktowej, można równie dobrze pół roku spędzić nad tylko pierwszą setką produktów, a to przecież nic jeśli chodzi o spełnienie oczekiwań klienta – wiecie, tarcza hamulcowa to jedno, ale motocykl składa się z około 1000 części. A modeli ze względu na generację, rocznik, pojemność, lifting, rynek sprzedaży – są dziesiątki tysięcy. Zbudowanie dobrze prosperującego sklepu motocyklowego z satysfakcjonującym pokryciem części, który ma tip-top ogarnięte SEO nie przychodzi tak łatwo, jak mogłoby się wydawać. Przynajmniej jeśli chodzi o części eksploatacyjne, bo odzież, to zupełnie inny temat.

Adrian Pakulski
Właściciel / specjalista SEO
Specjalista SEO z 8-letnim doświadczeniem rynkowym, a od 2012 r. właściciel agencji paq-studio, linkbuilder i analityk SEO. Odpowiedzialny za opiekę merytoryczną małych, średnich i dużych marek w wyszukiwarce Google. Absolwent Politechniki Koszalińskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na kierunku Marketing Internetowy.

Teksty które warto znać

16 sierpnia 2019
Prowizja od sprzedaży w e-commerce a SEO. Dlaczego to mało popularny model rozliczeniowy?
Adrian Pakulski

Prowizja od sprzedaży w e-commerce a SEO. Dlaczego to mało popularny model rozliczeniowy?

15 sierpnia 2019
Jak napisać artykuł?
Adrian Pakulski

Jak napisać artykuł?

17 czerwca 2019
Podstawowe pytania o zaplecze techniczne
Adrian Pakulski

Podstawowe pytania o zaplecze techniczne

Manipulacja anchorem linków wewnętrznych w e-commerce
Adrian Pakulski

Manipulacja anchorem linków wewnętrznych w e-commerce

26 maja 2019
Współczynnik odrzuceń a pozycja w Google
Adrian Pakulski

Współczynnik odrzuceń a pozycja w Google

Kanibalizacja treści
Adrian Pakulski

Kanibalizacja treści

PAQ Studio na Facebooku