Powrót
E-commerce SEO

Czy warto „upychać” money keyword w tytułach produktów?

6 grudnia 2021
Adrian Pakulski

Jak nazywać Produkty? Bo to wcale nie jest takie oczywiste, czy słowa kluczowe, które są zarezerwowane dla kategorii, powinny padać, czy klawiatura Logitech się powinna nazywać — po prostu Logitech P40 , czy nie na przykład klawiatura Logitech P40, i dlaczego?

Więcej tak mniej więcej to wygląda. Generalnie -generalnie, czyli w 90% upychanie money keywords do widoków kart produktowych to zły pomysł — tzn. nie upychacie w H1, w nazwie produktu nazw własnych, tj. – upychacie tylko nazwy własne i nie ładujecie sobie tam money keywords, czyli jeżeli coś się nazywa dyskiem SSD, to nie piszecie: „Dysk SSD Samsung coś tam, coś tam” ponieważ nie chcecie, żeby GoogleBot miał problem, bo będzie miał dysonans „AHA, mam 1 widok, który jest kartą produktową i widok kategorii Dysk SSD, który z tych 2 zasobów powinienem eksponować na „Dysk SSD”? – Na tego typu zapytanie? 

No i teraz jest problem, ponieważ widok kategorii Dysk SSD powiedzmy, że będzie miał 1,5- 2 do 3 tys. znaków treści oczywiście on będzie miał więcej linków zewnętrznych — bo tak prawdopodobnie będzie ułożona strategia pozyskiwania backlinków tj. do widoku kategorii, ale z drugiej strony GoogleBot będzie miał produkt, który się nazywa „Dysk SSD Samsung „coś tam, coś tam” I uwaga! On będzie miał, np. 5 tys. znaków treści on będzie miał tam tabelę dane strukturalne opinie wideo pełny bitmap, czyli fotografii produktowych no i zasadniczo GoogleBot ma z tym podobnie — mamy wzorcową kanibalizację dlatego np. dysk twardy Samsunga — on się powinien nazywać po prostu „Samsung coś tam coś tam” czyli np. Samsung 128 GB Blue Ocean, a nie „Dysk SSD Samsung 128 GB Blue Ocean”, ponieważ jeśli będziecie upychali money keywords w nazwach produktowych, to będziecie mieli wzorcową kanibalizację i nigdy się tego nie wyzbędziecie i to jest szczególny problem, jak już sklep internetowy jest i później, i on jest, on odleżał swoje itd. i jest pewien dysonans, ponieważ pojawia się pytanie ok, jeżeli mamy sklep internetowy, ma z long-taile’a ruch i ten ruch konwertuje, tzn. napływa na produkty to odwrócenie ekspozycji tych fraz po to, żeby one „ciągnęły” jednak do produktów tzn. żeby GoogleBot przestał eksponować produkty, a zaczął eksponować kategorie. 

Nie jest wcale takie proste — ono jest do zrobienia, ale trwa wiele tygodni a zwyczajowo wiele, wiele miesięcy i wymaga to bawienia się w 301-ki i no większych lub mniejszych zamian architektonicznych dlatego pamiętajcie — w 90% nazywacie swoje produkty w sklepach internetowych, ze względu na nazwę, model, producenta, czyli jeżeli macie produkt… i tutaj wzorcowym przykładem jest X-kom, ja często go wyciągam jako przykład, gdzie mamy np. mamy coś takiego, jak „Silentum PC Ferra 5, 120 mm” to jest chłodzenie do komputera, ale nikt go nie nazwał „Chłodzenie do procesora Silentum PC” bo oni doskonale wiedzą, że gdyby to się nazywało „Chłodzenie do procesora Silentum PC”, skoro jest już widok „Chłodzenia procesorów” to wiadomo, że to by się kanibalizowało i nie mieliby nad tym kontroli, więc traktujcie to za przykład, oczywiście tutaj zaraz pojawią się pytania — DOBRA, A JAK BĘDZIEMY ROBILI MERCHANTA (GOOGLE PLA),  bo Merchant potrzebuje… nie ma problemu, są moduły do zarządzania Merchantem i reklam Google PLA i inną nazwę produktową możecie wysyłać do Google’a, jeżeli reklamujecie się w reklamach produktowych — po prostu.

5
Oceń artykuł
Zamknij

Ocen: Czy warto „upychać” money keyword w tytułach produktów?

Oceń
Adrian Pakulski
CEO
CEO agencji SEO Paq Studio i współwłaściciel spółki e-commerce'owej z branży motocyklowej Enduro7. Od 9 lat zajmuje się SEO i pozycjonowaniem w Google ze szczególnym uwzględnieniem e-commerce. Odpowiedzialny za budowę strategii pozyskiwania ruchu z wyszukiwarek dla firm B2B, B2C oraz techniczne SEO. Przedwdrożeniowy konsultant sklepów internetowych na Prestashop i WooCommerce. Wykładowca akademicki.
.

Jakiego artykułu szukasz?

Zamknij