5 czerwca 2020
Adrian Pakulski

Skąd wziąć zdjęcia produktów do sklepu internetowego?

Pozycjonowanie e-commerce

Nie musisz przechodzić 3-miesięcznego kursu online z fotografii, aby robić dobrej jakości fotografie produktowe. Co prawda profesjonalne packshoty są nie lada wyzwaniem, to jeśli nie sprzedajesz wyciągarek do quadów albo wielkogabarytowych mebli, wystarczy podstawowa lustrzanka, kitowy obiektyw i ewentualnie stół do fotografii bezcieniowej. A dlaczego w ogóle własne zdjęcia, a nie stockowe fotki z hurtowni? Co z ewentualnymi licencjami? Czy zdjęcia ze strony producenta produktu można tak po prostu zapisać na dysku i wrzucić do swojego sklepu? Już mówię.

Zdjęcia produktów do sklepu internetowego

Jeśli zadajesz sobie pytanie – skąd wziąć zdjęcia produktów do sklepu internetowego, to mamy 2 scenariusze: albo jesteś producentem produktów w swoim e-commerce i tych zdjęć nie masz w ogóle, albo handlujesz produktami obcymi, ale z jakichś powodów – masz wątpliwości, czy możesz „podbierać” zdjęcia producentowi, importerowi lub hurtowni. A jeśli tak, to w jakim zakresie? I mam nadzieję, że rozumiesz na tym etapie, że pobieranie zdjęć z konkurencyjnych sklepów to nie jest dobry pomysł.

Zacznijmy od tego, że zdjęcia warto robić we własnym zakresie nawet jeśli istnieją jakieś bezpłatne źródła, z jakich mógłbyś korzystać. Tj. np. hurtownia z jaką współpracujesz udostępnia licencję, która umożliwia Ci dowolne replikowanie zdjęć do Twojej oferty handlowej. Dlaczego?

  • Kontekst SEO

Dobrej jakości, unikalne fotografie mają potencjał do tego, aby zająć godną pozycję w wynikach organicznych w Google Grafika. A jako, że Google Grafika jest nadal cennym źródłem ruchu w wybranych segmentach produktowych, a co ważne – wyniki samego Google Grafika są osadzane, eksponowane w zwykłym SERP’ie, czyli po wpisaniu np. „meblościanka” użytkownik nie musi przechodzić do zakładki Google Grafika, aby obejrzeć wybrane, wysoko eksponowane fotografie, to nawet dla takiego argumentu warto inwestować w swoje fotografie. Bowiem nieczęsto zdarza się, aby w Google Grafika czołowe pozycje zajmowały zdjęcia stockowe, występujące w tysiącach kopii na całym świecie.

No i druga sprawa, że fotografie są elementarnymi częściami wyrenderowanych przez Google Bota stron. A to oznacza, że jeśli mamy 2 karty produktowe, tj. Twoją, która zawiera galerię Twoich, unikalnych zdjęć, a z drugiej strony kartę produktową konkurencji, jaka zawiera 1 zdjęcie stockowe pobrane od producenta, to te unikalne fotografie stają się czynnikiem, jaki wpływa na pozycjonowanie URLa’ samej karty produktowej sklepu w wynikach organicznych Google.

Pamiętaj, że źródła z jakich składa się dokument – w naszym przykładzie karta produktowa – mają wpływ na pozycjonowanie samych podstron, na jakich zostały osadzone. To oznacza, że jeśli wyobrazisz sobie stronę internetową, która świadczy usługi powiedzmy „strzyżenia włosów w Koszalinie”, to posługiwanie się stockowymi fotografiami, to po pierwsze co oczywiste – 1. pozbywasz się potencjału do zajęcia dobrej pozycji w wynikach Google Grafika, a po 2. – nie zyskujesz żadnej wartości dodanej z tytułu osadzenia takich, nawet słono opłaconych w banku zdjęć fotografii. Bot bardzo dobrze radzi sobie z wyłapywaniem duplikatów i to nie tylko w kontekście tekstu pisanego, ale i właśnie zawartości bitmap. I uwierz, że np. odbicie lustrzane takiej bitmapy pobranej, opłaconej ze stocka albo narzucenie na niej filtr, ziarno nie rozwiązują problemu tego, że ta fotografia występuje w sieci w iluś tam kopiach.

Żeby sprawdzić, czy bitmapa ma wiele swoich replik online – wystarczy, że klikniesz na bitmapę na stronie internetowej prawym klawiszem myszy „szukaj obrazu w Google”.

  • Kontekst użyteczny, sprzedażowy

Twoje fotografie, to po prostu Twoje materiały. Mimo że nie będę powoływał się w tym punkcie o konkretne badania rynkowe, to mogę powiedzieć Wam, że zdjęcia wykonywane własnoręcznie w Enduro 7 znacznie poprawiają konwersję, w przypadku części motocyklowych nawet 2-, 3-krotnie. Konsumenci bardzo dobrze wyłapują różnice między zdjęciami producenckimi, a tymi unikalnymi, wykonanymi przez sklep. Zdjęcia wykonane samodzielnie myślę, że skutecznie wzmacniają taką narrację – być może nawet na poziomie nieświadomym, że: „hej, zobacz drogi kliencie, ten produkt został u nas sfotografowany, mieliśmy, mamy go w rękach, więc prawdopodobnie jest dobry, bo słabemu produktowi nie robilibyśmy fotografii”. Być może klienci też rozumieją to w ten sposób, że jeśli to są nasze fotografie, to w razie gdyby mieli pytania, to jesteśmy w stanie na nie odpowiedzieć, bo w przypadku branży motocyklowej, rozpiętość produktów jest duża, że jasne – w ofercie mamy też produkty, o jakich nie jesteśmy w stanie powiedzieć więcej niż wynikałoby to z oficjalnej broszury, katalogu producenta.

Wiedza SEO
Ucz się podstaw SEO z naszego kanału na YouTube

Przyjęliśmy zasadę, że zawsze robimy zdjęcia typu packshot na białym tle, ale i zarazem zdjęcia kontekstowe, w tle którego pojawia się nasz sklep. Klientowi łatwiej zidentyfikować, że zdjęcie rzeczywiście pochodzi z naszego sklepu a nie pochodzi z materiałów dostawcy, hurtowni.

Myślę też, że naturalną kwestią ewolucji – do czego po prostu powinniście przyzwyczaić się, jako przedsiębiorcy – to fakt, że operowanie aparatem fotograficznym to kompetencja, od której trudno uciec – i to nawet jeśli nie chodzi o packshoty, a ogólnie rzecz biorąc kontekst oprawy sklepu; umiejętność operowania aparatem przydaje się do późniejszego dokumentowania tego, jak rozwijacie swoje e-commerce’y – komunikując to np. w social mediach.

  • Kontekst prawny

Kwestia fotografii produktów ma też swoją legalną stronę. Jak wyjaśnia Piotr Kantorowski z podcastu Prawo dla Biznesu to choć nie jest to regułą, to zdjęcia produktów stanowią w większości utwór chroniony prawem autorskim. Dlaczego to nie reguła? Do tego, aby powstał utwór potrzebna jest kreatywna praca twórcza o indywidualnym charakterze. Chociaż nie zabrzmi to najbardziej „intuicyjnie” to wszelkie zdjęcia produktów zrobione bez jakiejkolwiek koncepcji twórczej, czy też wykonane „rzemieślniczo” mogą nie zyskać przymiotu utworu. Rzeczywistość jest jednak taka, że zapobiegawczo lepiej przyjąć, że każde zdjęcie stanowi utwór, gdyż trudno jednoznacznie i definitywnie odmówić w określonym przypadku danemu zdjęciu przymiotu utworu.
Dlaczego to ważne? Otóż ochronie prawnej na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych podlegać będą natomiast tylko utwory. To właśnie z tej ustawy wynikają wszystkie regulacje dotyczące licencji, pól eksploatacji, czy przeniesienia majątkowych praw autorskich. Jeśli chcesz legalnie korzystać z cudzych zdjęć – będziesz więc musiał działać zgodnie z przepisami tej ustawy.

Z kwestii najbardziej dla Ciebie istotnych powinieneś wiedzieć, że do przeniesienia majątkowych praw autorskich, czy też do udzielenia licencji wyłącznej, konieczne jest podpisanie pisemnej umowy. Tym samym, taka ewentualność w zasadzie nie będzie wchodziła w grę w przypadku zdjęć produktów pobieranych ze stron producenta czy też hurtowni.

W kontekście interesującego nas tu przypadku pozostaje więc licencja niewyłączna. Do zawarcia umowy jej dotyczącej nie jest wymagana pisemna umowa, a więc tego rodzaju licencja może być udzielona nawet w sposób dorozumiany. Ważnym jest jednak to, że możliwość udzielenia licencji niewyłącznej w sposób dorozumiany nie oznacza, że taka licencja jest jaki czymkolwiek defultowym/domyślnym. Wręcz przeciwnie, z samego faktu zamieszczenia stworzonego przez nas zdjęcia na stronie internetowej, w tym na stronie internetowej producenta, dystrybutora, czy hurtownika w żadnej mierze nie wynika fakt udzielania licencji. Domyślnie taki utwór będzie w pełni chroniony prawami autorskimi, a jego wykorzystanie bez zgody będzie prawnie zabronione. Dlatego też zawsze warto sprawdzić na stronie, czy jest w tym zakresie stosowna informacja, która wyjaśni, czy i na jakich zasadach możemy z takich zdjęć skorzystać. Warto tu zwrócić uwagę na fakt, że jeśli u danego producenta, hurtownika, czy dystrybutora zostały wskazane konkretne warunki, których spełnienie jest niezbędne do wykorzystania zdjęć produktów, to tylko w przypadku ich spełnienia, nasze ich wykorzystanie będzie można uznać za legalne. W każdym innym przypadku będzie ono naruszało prawa autorskie. Warto tu podkreślić, że tego typu informacja nie musi przybierać postaci regulaminu, a wystarczające jest jeśli odwoływać się będzie do przyjętych powszechnie oznaczeń licencyjnych.

Co jednak zrobić, jeśli znajdziesz idealne zdjęcie, lecz nie znajdziesz żadnej informacji co do tego, czy możesz je wykorzystać? Zadaj pytanie o możliwość wykorzystania takiego zdjęcia – po prostu. Producent, czy dystrybutor najprawdopodobniej nie będą mieli z tym większego problemu, ale przecież chodzi także o Twoje bezpieczeństwo prawne i lepiej mieć to potwierdzone choćby na mailu.

Jest jeszcze jedna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę, a która jest często popełnianym błędem. Chodzi o wykorzystywanie zdjęć zamieszczonych na stronach konkurencji. Z pozoru wydawałoby się, że nie powinno być tu różnicy ponieważ z dużą dozą prawdopodobieństwa uzyskali oni te zdjęcia, jaki fotografie producenckie. Praktyka pokazuje jednak, że bardzo często zdjęcia te co prawda faktycznie pochodzą od producenta, jednak zostały w znacznym stopniu zmodyfikowane, żeby jeszcze lepiej eksponować cechy danego produktu. W takim przypadku, to niezależnie od praw autorskich autora zdjęcia – najczęściej będzie tak, że zdjęcie u konkurencji będzie w ramach dokonanych zmian podlegać osobnej ochronie prawonoautorskiej, jako utwór zależny. To ważna informacja, bo jak ewidentnie producentowi, czy dystrybutorowi będzie najprawdopodobniej zależeć, aby jego produkty były należycie promowane, tak Twoja konkurencja już z całą pewnością nie będzie z tego zadowolona i z całą pewnością podejmie odpowiednie kroki prawne.

Odnośnie tych ostatnich trzeba przede wszystkim wiedzieć, że w przypadku naruszenia praw autorskich poza roszczeniami dotyczącymi zaniechania dalszego naruszania, mogą spotkać Cię dalej idące sankcje – w tym odpowiedzialność odszkodowawcza, a nawet karna. Warto o tym wiedzieć, ponieważ tego typu roszczenia, nawet jak ograniczą się do konieczności zaniechania dalszych naruszeń, mogą negatywnie wpłynąć na Twój biznes, w tym – uwzględniając tylko najbardziej przyziemne reperkusje – spowodować konieczność zmiany wszystkich zdjęć produktów w Twoim sklepie internetowym.

Podsumowanie

A jeśli po tym materiale czujesz się przekonany do tego, aby we własnym sklepie internetowym inwestować we własną fotografię, to na sam start wystarczy podstawowa lustrzanka, kitowy obiektyw i namiot bezcieniowy lub w przypadku większych produktów stół do bezcieniowej fotografii.

5
Oceń
Zamknij

Ocen: Skąd wziąć zdjęcia produktów do sklepu internetowego?

Oceń
Adrian Pakulski
Właściciel / specjalista SEO
Specjalista SEO z 8-letnim doświadczeniem rynkowym, a od 2012 r. właściciel agencji paq-studio, linkbuilder i analityk SEO. Odpowiedzialny za opiekę merytoryczną małych, średnich i dużych marek w wyszukiwarce Google. Absolwent Politechniki Koszalińskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na kierunku Marketing Internetowy.
Czym różnią się retail e-commerce od DTC i DNVB e-commerce?

Czym różnią się retail e-commerce od DTC i DNVB e-commerce?

Przede wszystkim to trzy różne biznesy – łączy ich w zasadzie tylko to, że wszystkie 3 są osadzone w digitalu, handlują produktami ...
O roli standaryzacji w e-commerce

O roli standaryzacji w e-commerce

Enduro 7 znane jest z tego, że b. dobrze radzi sobie w obszarze części eksploatacyjnych i zamiennych. Łożyska, osłony silników, kopki, oringi, ...
Ile kosztuje założenie bloga?
Wyróżniony wpis

Ile kosztuje założenie bloga?

Ile może kosztować założenie bloga? Hosting, domena, obsługa dewelopera, czy coś jeszcze? Robimy kosztorys. Kojarzysz te wszystkie reklamy, w których lektor prowadzi ...

Jakiego artykułu szukasz?

Zamknij